Get Adobe Flash player

 

Referat Morskie działania wojenne na polskim wybrzeżu we wrześniu 1939 roku - kliknij aby pobrać

Referat - Pakt Ribbentrop-Mołotow - kliknij aby pobrać

 

Patriotyczno – katolickie wychowanie młodzieży w „trudnym wieku”.

Długo zastanawiałem się, czy napisać ten artykuł. Wkrótce zrozumiałem, że niesłusznie, ponieważ będzie on pewnego rodzaju świadectwem.

Pierwszy etap.

Większość mojego nastoletniego życia przypada na czasy Gimnazjum i Liceum oo. Bernardynów w Łodzi. Moja przygoda z historią zaczęła się w liceum. Jeden z moich najbliższych kolegów od dawna  pasjonował się historią, ja nie bardzo, lecz nie mając jeszcze ukierunkowanych zainteresowań łatwo dałem się zaciekawić. Kolegę najbardziej interesował okres Kampanii Wrześniowej w Polsce.  Wielokrotnie w czasie lekcji prowadził dyskusje z naszym nauczycielem historii. Pewnego dnia powiedział, że może warto byłoby spróbować zainteresować tą tematyką innych uczniów naszej szkoły. Pytanie tylko jak to zrobić? Obaj mieliśmy przeświadczenie, że dotychczasowe wystąpienia, czy akademie  niczego nie zmienią. Wtedy przyszedł nam do głowy pomysł, aby zorganizować rekonstrukcję jednej z bitew Kampanii Wrześniowej. Muszę przyznać, że z uwagi na nasz młody wiek, pomysł był dość karkołomny. Chcieliśmy zrealizować  go z rozmachem, ale na każdym  kroku spotykaliśmy trudności.  Bardzo ciężko było przekonać  do naszego pomysłu dyrekcję, nauczycieli oraz zebrać potrzebne fundusze na jego organizację. Jednak, gdy wywiesiliśmy ogłoszenia o potrzebie ochotników, okazało się, że już na pierwsze spotkanie zgłosiło się bardzo dużo osób. Zaczęła się dla nas świetna zabawa. Po wielu wyczerpujących próbach udało się przygotować i zaprezentować naszą rekonstrukcję historyczną przed całą szkołą. Zebraliśmy gratulacje i chociaż wiedzieliśmy o wielu niedoskonałościach, to  i tak zamysł został spełniony. Wszyscy przyznali rację, że taka żywa lekcja historii jest duża ciekawsza dla młodzieży niż nudne akademie, na których uczniowie czytają do mikrofonu tekst z kartki.

Przełom.

W tym miejscu  zaczęła się moja rola. Na poważnie  zacząłem  interesować się historią i wojskowością. Stwierdziłem, że warto byłoby stworzyć coś, co pozwoli przez cały rok spotykać się po lekcjach i pielęgnować swoje pasje. Tak powstało Szkolne Koło Militarne, które działając w szkole kilka lat brało udział we wszystkich wydarzeniach patriotycznych. Rozwijaliśmy się w sposób ciągły, chociaż były wzloty i upadki.  Wiele razy myślałem o tym, że ta działalność nie ma szansy przetrwania, że to już koniec, ale zawsze po takich załamaniach działo się coś, co na nowo nastrajało nas wszystkich bardzo pozytywnie. Widocznie koło miało przetrwać.

Drugi etap.

Po 3 latach działalności zdecydowaliśmy się ukierunkować nasze zainteresowania bardziej jednotorowo. Wybraliśmy dla nas najciekawszy okres dwudziestolecia międzywojennego oraz okres II Wojny Światowej. Wtedy zostało zmienione nasze logo oraz powstało wiele nowych założeń. Nasza Organizacja młodzieżowa, teraz pod nową nazwą: Szkolne Koło Rekonstrukcji Historycznych, zmieniła i rozszerzyła zakres swojej działalności. Powstał statut i regulamin. Każdy z członków koła posiada własny mundur zbliżony do wzoru 1936 i replikę broni. Już nie działamy wyłącznie w szkole, ale jesteśmy zapraszani przez zewnętrzne instytucje, organizacje, stowarzyszenia i nawiązujemy  z nimi szeroko pojętą współpracę.

Dlaczego rozwinęła się nasza działalność ?

      W dzisiejszych czasach młodzież nie ma pasji, nie ma zainteresowań. Jest tylko model szkoła-dom. Co kryje się pod tymi pojęciami? Szkoła – tu  podawane są tylko suche fakty i schematy, nic co może zainteresować, bo nawet nikt nie próbuje tego zrozumieć, ale dosłownie „wykuć na blachę”. Nauczyciele nie zarażają swoją pasją, bo nie mają czasu lub nie mają pasji. To najczęściej ludzie, którym „nie wyszło w życiu” i szukają zaczepienia w szkole. Dom – tu rodzice wywierają presję na dzieciach, aby wybierały kierunki studiów, po których będą z pewnością dobrze zarabiać. Może  i tak, tylko czy to jest droga do szczęścia młodego człowieka?

Pewnie niedługo nie będzie komu upiec chleba, bo wszyscy będą prawnikami, konsultantami do spraw marketingu i zarządzania… Na medycynę obecnie także idzie się dla pieniędzy, co będzie miało tragiczne skutki dla przyszłych pacjentów. Wychowania praktycznie nie ma. Nie,  przepraszam jest bezstresowe, tylko że  ono prowadzi  do demoralizacji. Wychowując dziecko bezstresowo popełniamy grzech zaniechania. Naszym zadaniem jest upominać tych, którzy źle postępują.  Nie ma zasad, bo to jest dla ludzi niewygodne, uciążliwe, ogranicza ich. Odrzuca się wiarę, ponieważ jest to przeżytek, zbędny balast na drodze do sukcesu, władzy, bogactwa, samozadowolenia  i zaspokojenia popędu jak zwierzęta. Jeżeli młodzież nie uczestniczy w „wyścigu szczurów”, to pozostaje jeszcze uzależnienie od komputera, telefonu, zakupów lub coś jeszcze gorszego. A gdy pojawiają się problemy, rodzice nie szczędzą pieniędzy na wizyty u psychologa. Nie wierzę w psychologów, to słowo równa się manipulacji. Jeśli mamy problem zwróćmy się z nim do Boga, do księdza, a nie do manipulatora, który „wciska” nam kłamstwo. Jest to ogromy problem, którego większość osób nie dostrzega, bo tak jest po prostu łatwiej. Dlatego postanowiłem się przebić do tych, którzy żyją inaczej, którzy mają jeszcze inne wartości, którym się chce. Wiem, że jest  wielu takich młodych  ludzi i dla nich warto to robić. Nasze koło stopniowo zyskuje na popularności, współpracujemy już z ogromną ilością zainteresowanych, tworzymy krąg, który zaczyna przyciągać do siebie różne typy ludzkie. Próbujemy zainteresować i wciągnąć do swej działalności nawet  tych najbardziej zdemoralizowanych.

     Pamiętajmy, że najważniejsza jest młodzież, którą można kształtować, dając dobry przykład swoim codziennym postępowaniem,  idąc za przykładem Św. Jana Pawła II.

Pot, krew i łzy.

Naszą działalność nie zawsze otacza splendor.  Spotykamy się też często z ogromną ilością krytyki i to nie takiej konstruktywnej, ale wyrachowanym chamstwem i złem w czystej postaci. Usłyszałem  nawet zdanie, że  zakłamujemy historię i obrażamy Bohaterów Ojczyzny. Koło nie jest prawdziwą grupą rekonstrukcji historycznych i nigdy nie będzie. Średnia wieku w naszych szeregach wynosi około 15 lat, rodzice nie mają pieniędzy, aby wyposażyć dzieci w profesjonalne repliki. Pomimo tego, że bardzo się staram, aby moi podopieczni wyglądali jak najlepiej i wciąż przybywa sprzętu, nie dorównamy nigdy rekonstruktorom i nie o to tutaj chodzi. Chodzi o młodzież, żeby im pokazać pasję, żeby uczyć-bawiąc. Poza tym historia lubi się powtarzać, dlatego należy ją znać, tak mówi zawsze nasz były nauczyciel historii, któremu bardzo dziękuję za okazane wsparcie, podobnie jak wszystkim, którzy wspierają mnie w trudnych chwilach.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Chciałem tu zaprezentować wstrząsający fakt, że współczesny orzeł jako godło państwowe jest produktem masonerii, która w 1927 roku dokonała zamachu na polskie godło narodowe, a obecnie próbuje je zmienić na jeszcze gorsze!
 

3

W 1927 roku dokonano profanacji polskiego godła narodowego. Zbeszczeszczono tym samym jedną z największych świętości narodu, dokonało się to w trzech wymiarach.

Po pierwsze:

Z korony orła został usunięty krzyż, oznacza to wyparcie się wielowiekowej polskiej tradycji chrześcijańskiej. Odrzucenie krzyża oznacza zwątpienie w potężną moc zwycięskiego znaku Zbawiciela oraz realizację masońskiego planu rozbicia jedności państwa i Kościoła w trosce o rzekome dobro społeczeństwa.

Po drugie:

Zastąpiono koronę zamkniętą koroną otwartą co oznacza nic innego jak wyraźną regresję, ponieważ następuje w ten sposób powrót do takiego stanu rzeczy, jaki dominował w stosunkach międzynarodowych w XI i XII wieku, czyli próba ujarzmienia Polski i sprowadzenia jej do rzędu wasali. W średniowieczu tak działało cesarstwo niemieckie. Zamknięta korona natomiast jest symbolem całkowitej suwerenności państwa.

Po trzecie:

Tradycyjne koniczynki zastąpiono pięcioramiennymi gwiazdkami (jak pentagram).

W dobie piastowskiej na skrzydłach orła widnieje przepaska zwana smugą. Jest to pozostałość po tzw. przepasce śląskiej, w skład której wchodził krzyż, i która znajdowała się na skrzydłach orła w herbie Henryka II Pobożnego. Krzyż znajdował się wówczas na piersi orła. Jako znak Śląska, przepaska z krzyżem została niemal usunięta.

Na obu skrzydłach pozostała „smuga” zwieńczona trójliściem, koniczynką.

Widoczne jest to w herbie Henryka V Legnickiego, herbie Władysława Jagiełły, herbie Zygmunta I Starego, Stefana Batorego oraz herbie Jana III Sobieskiego. Ponoć w oparciu o godło z czasów Batorego Z. Kamiński opracował godło z 1927 roku.

Nie wiadomo, co się stało, że ów profesor w tradycyjnym trójliściu dostrzegł pięcioramienną gwiazdkę. Umieszczenie pentagramów na godle jest chyba najwyższym stopniem profanacji naszej świętości narodowej.

"To tak, jakby papieża ubrać w mundur gestapo".

(Artykuł sporządzony na podstawie serwisu: "W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej")

Po czwarte:

Co ma oznaczać wysunięty jak u węża język? Czy to nie dziwne?

Może warto się nad tym wszystkim zastanowić?

 

2 

W zeszłym roku powstał jeszcze "ciekawszy" obraz naszego orła, który został przedstawiony na różowym tle. Najgorszym co można zaobserwować na zdjęciu jest to, że orzeł pokazuje znak OK, który w symbolice okultystycznej oznacza 666 czyli znak bestii z Apokalipsy Św. Jana. Już niedługo nasz orzeł zacznie patrzeć w lewo! Gratulacje!

 

1

Nadszedł czas, aby przywrócić polskiemu symbolowi narodowemu należyty
wizerunek i godność. Oto specjalna modlitwa:

"Przywróć nam, o Najwyższy, znaki zwycięstwa! Natchnij serca Polaków! Natchnij nasze serca, abyśmy zdobyli się na odwagę zrzucenia z godła znamion masońskiej dominacji. Dodaj nam sił do zamknięcia korony w manifestacji naszej pełnej suwerenności. Daj nam odwagę przywrócenia krzyżowi należnego miejsca w koronie Białego Orła. Niech w tym znaku objawi się całemu narodowi moc i zwycięstwo naszego Zbawiciela i Króla, Jezusa".

 

4 

Właściwy wizerunek Polskiego Orła widać np. na powyższych współczesnych symbolach wojskowych (wojsk lądowych, powietrznych, marynarki wojennej oraz wojsk specjalnych).

To dowodzi, że można inaczej, wszystko jest kwestią wolnego wyboru. Mam nadzieję, że ten artykuł wielu ludziom otworzy oczy.

Precz z lewactwem!!!